Weź do ręki zwykły spinacz biurowy, który na pewno masz na biurku. Nic nadzwyczajnego, prawda? Ot, wygięty kawałek drutu w sam raz do trzymania razem luźnych kartek papieru. Aż ciężko uwierzyć, że wiążą się z nim patenty, rewolucje i fałszerstwa historii.
Teoretycznie mógł go wymyślić każdy. Tak jednak często bywa z wielkimi wynalazkami, że są oczywiste dopiero po ich stworzeniu. Przez stulecia w biurach i kancelariach używano przeróżnych pinezek, opasek czy przycisków do papieru aby utrzymać dokumenty w porządku. Dopiero spinacz biurowy zaprowadził w tym chaosie pewien ład. Nie dość, że był tani w produkcji, łatwy w przenoszeniu i obsłudze to jeszcze nie niszczył papieru. Prawdziwa rewolucja! Nic dziwnego, że od momentu jego pierwszego opatentowania w 1867 roku (przez Samuela B. Fay’a w Stanach Zjednoczonych) tak się upowszechnił, że stał się wręcz symbolem pracy biurowej. Ale nie tylko.
Spinacz biurowy jest standardowym oznaczeniem załącznika w wiadomości elektronicznej. Przywykliśmy do tej oczywistości, co tylko udowadnia jego potężną rolę w kulturze masowej.
Kawałek wygiętego metalu ma nawet swoją rolę historyczną. W okupowanej przez nazistów Norwegii był symbolem sprzeciwu (podobnie jak opornik w klapie marynarki noszony w czasach stanu wojennego w Polsce). Wynikało to z faktu opatentowania (w 1901 roku) własnej wersji spinacza biurowego przez tamtejszego wynalazcę – Johana Vaalera – i idących za tym skojarzeń narodowych potrzebnych w wojennej zawierusze (“wszyscy jesteśmy połączeni”).
https://ejedrek.eu/produkt/spinacz-biurowy-50mm-100-sztuk/
Spinacz biurowy – kup w sprawdzonym sklepie i sprawdź czy fakty to rzeczywiście mity
W wielu miejscach można natrafić na informację jakoby spinacz biurowy był wynaleziony przez Polaka, Józefa Hofmanna. Niestety, urodził się on w 1876 roku czyli dziewięć lat po pierwszym patencie na to spektakularne urządzenie.
Norwedzy traktują spinacz biurowy jako swoje dobro narodowe. Umieszczany jest na znaczkach i pocztówkach a nawet ma swoje pomniki – najbardziej znany w mieście Sandvika. Niestety, wspomniany już Johan Vaaler, nie był twórcą współczesnej wersji spinacza. Jego kanciasty patent nie przyjął się i został wyparty przez typ określany jako “Gem” i dostępny obecnie w każdym sklepie (takim jak na przykład ten > sklep spinacz biurowy).

Spinacz biurowy – niestandardowe zastosowania
Kawałek zagiętego drutu to doskonałe narzędzie do precyzyjnego manipulowania. Na przykład przy prostym zamku w drzwiach lub szafce biurowej. Tak stworzony wytrych jest w stanie w ciągu kilku minut skutecznie zastąpić brakujący klucz.
Wiele urządzeń posiada opcję awaryjnego resetu poprzez naciśnięcie ukrytego w obudowie guzika. Nic lepiej nie sięga do niego niż odgięty spinacz biurowy. Podobnie da się otworzyć napęd CD-ROM a nawet wyjąć kartę SIM z nowoczesnego smartfona.
Zobacz >> jak zrobić wytrych ze spinacza biurowego?

Spinacze biurowe całkiem nieźle przewodzą prąd i mogą być wykorzystane jako tymczasowe rozwiązania elektryczne. Przy zachowaniu odpowiedniej ostrożności pozwolą uruchomić zepsutą ładowarkę albo połączyć przegryziony przez kota kabel od myszki.
Obecny w domu i w biurze, w szkole i w garażu, spinacz biurowy jest jednym z najpopularniejszych narzędzi codziennego użytku. I do tego tym z najbardziej banalnych. Na szczęście ludzka kreatywność potrafi znaleźć dla niego tyle nowych zastosowań, że norwescy i amerykańscy twórcy mogliby być dumni. Oto co zrobić ze spinaczem biurowym!
